Korzystamy z cookie w celach analitycznych. Akceptuj ciasteczka Dowiedz się więcej

Epromocja

ROPO

Czy ROPO (Research Online Purchase Offline) to kolejne uzasadnienie coraz większych wydatków na reklamę w Internecie?

Internet zrewolucjonizował prowadzenie biznesu. Obecnie konsument w poszukiwaniu jak najniższej ceny jest wstanie bardzo szybko i sprawnie sprawdzić najatrakcyjniejszą ofertę. Wszelkiego rodzaju porównywarki cenowe pozwalają w prosty sposób sprawdzić gdzie i za ile można dany produkt kupić. Co ciekawe – proces zakupowy też jest rządzony przez Internet. Czy to kupując nowy smartfon, samochód, laptop – nie sprawdzaliśmy parametrów, testów i opinii w Internecie? Finalnie jednak szliśmy do sklepu – gdzie oglądaliśmy produkt „na żywo”. Gdy już zdecydowaliśmy się na zakup – to stojąc przy półce sklepowej sprawdzaliśmy jego cenę online. Jeżeli cena w sieci niewiele odbiegała od ceny prezentowanej na półce – dokonywaliśmy zakupu. Jeżeli różnica była znacząca – do zakupu dochodziło online. Tym procesem rządzi jeszcze jedna zasada – im bardziej skomplikowany produkt, tym częściej scenariusz – badania w Internecie, a zakupu sklepie/salonie jest bardziej prawdopodobny.

W  tych okolicznościach nie dziwi, że większość przedstawicieli e-commerce (oczywiście tych świadomych istnienia efektu ROPO), dąży jednak do tego, aby klienci dokonywali zakupów online, a nie offline. To olbrzymie wyzwanie, ale są sposoby, które skutecznie mogą obniżyć efekt ROPO.