Korzystamy z cookie w celach analitycznych. Akceptuj ciasteczka Dowiedz się więcej

Epromocja

Neuromarketing?

Czy wiecie, że nasze emocje to silna broń? Potrafią w łatwy sposób zdradzić, co preferujemy, a czego nie lubimy? W jaki sposób je wyrażamy? Poprzez gesty, mimikę, zachowanie. Czasem jednak z różnych powodów staramy się je ukryć. W towarzystwie jest to możliwe jednak w dziedzinie zwanej neuromarketingiem – nie.

Przepaska z EEG na głowę, zakładany na dwa palce czujnik przewodnictwa elektrycznego skóry, niewielka wlepka kontrolująca natlenienie krwi, pas rejestrujący szybkość oddechu i jeszcze kamera śledząca ruchy gałek ocznych. No i badanie marketingowe można zaczynać. Żadnych grup focusowych, żadnych badań ilościowych. Neuromarketing to nic innego jak nauka, o tym jak ludzki mózg reaguje na bodźce marketingowe. Dla marketerów to idealne narzędzie pomagające zrozumieć  powody, dla których konsumenci dokonują decyzji zakupowych. Neuromarketing nie jest nauką nową, ale jej siłę docenił dopiero Gerry Zaltman-którego uważa się za twórcę neuromarketingu.

Reklama nie jest już sztuką. Jest tylko początkowym procesem, nakłaniającym konsumenta to zakupu produktu. Jak zatem sprawdzić czy reklama działa na widza? Najprostszym sposobem jest rozmowa lub pisemna forma np. ankieta. Ale te procedury nie są już rzetelnym źródłem informacji. Pozostaje nam zatem tytułowe działanie, czyli neuromarketing. Można zajrzeć w głąb czaszki respondenta i wydobyć z niego wszystkie potrzebne nam informacje. Brzmi groźnie, badanie jest jednak całkowicie nieinwazyjne, a potrafi dawać niezłe rezultaty.

W wywiadach, nawet najbardziej pogłębionych, ankietowani zawsze opowiadają, co czują lub myślą na temat widzianych scenek i obrazków. Używając zaawansowanego technologicznie sprzętu, naukowcy, którzy przeszli do biznesu, odgadują ich prawdziwe uczucia. Dla jednych to niemal Święty Graal marketingu, który wręcz pozwala namacać przycisk zakupowy znajdujący się w ludzkiej głowie. Dla drugich to szarlataneria, daleko posunięte uproszczenie postrzegania rzeczywistości, które w gruncie rzeczy niewiele mówi o tym, co się nam podoba, a co nie. Do której strony dołączycie? Ja jestem przekonana, że niedługo neuromarketing nie będzie tajemniczą nauką, a tylko jednym z najważniejszych trendów rynku medialnego.

 

 

*Firmy, które jako pierwsze korzystały z technik neuro, wykorzystując je przy badaniu swoich produktów oraz kampanii reklamowych, to m.in. Coca-ColaProcter & GambleGeneral Motors,KodakBank of America czy Nestle.